[Rozmiar: 93768 bajtów]
Nowo¶ci w serwisie Zapoznaj się z najnowszym numerem Zapraszamy do zakupów Gdzie można spotkać się z nami O nas - Fundacja Historyczna Lotnictwa Polskiego Dane teleadresowe firmy
[Rozmiar: 39072 bajtów]
[Rozmiar: 66756 bajtów]
[Rozmiar: 347 bajtów]

Nowy magazyn lotniczy już w sprzedaży!

W listopadzie 2017 roku ukazał się numer dwudziesty czwarty naszego czasopisma. Oto fragment wstępniaka.

100-lecie wszystkiego
Tym sformułowaniem podsumowującym w krótkich żołnierskich słowach nadchodzący w 2018 roku kataklizm rocznicowy rozbawiłem uczestników otwarcia wystawy w Muzeum Sił Powietrznych – oczywiście też rocznicowej. Pretekstem do zorganizowania w Dęblinie wystawy „Skrzydlaci Kosynierzy – Dywizjon 303 i tradycje kościuszkowskie w polskim lotnictwie wojskowym” był kończący się właśnie Rok T. Kościuszki czyli obchody 200-lecia jego śmierci. Efekty współpracy Muzeum Wojska Polskiego z Muzeum Sił Powietrznych oraz wkład Fundacji Historycznej Lotnictwa Polskiego zdaniem pierwszych zwiedzających były zaskakujące. Wszak w powszechnym mniemaniu i postrzeganiu lotniczej historii wszystkie drogi prowadzą do… Dywizjonu 303. Miałem w tym i swój nieskromny udział, choć zmęczony już jestem opowiadaniem w kółko o bohaterskich lotnikach polskich, którzy w Bitwie o Anglię obronili cywilizowany świat zachodni, a nie byli w stanie wywalczyć wolności dla swych rodzin na kresach. W szukaniu winnych, bo przecież w nas żadnej winy być nie może, nie przebija się do świadomości fakt, że żołnierze zrobili co do nich należało jak najlepiej, ale ich walka o wolność Polaków została zdewaluowana za sprawą polityków.
Politycy również potrafią narobić nieodwracalnych szkód w świadomości i postrzeganiu historii. Do ostatnich ich wybryków należy choćby komunikat w sprawie depozytów po poległych żołnierzach zamieszczony na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej:
(…)Ten wyjątkowy zbiór pamiątek stanowi przekrój Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jest więc wspaniałym materiałem do badania losów żołnierzy zaginionych podczas II wojny światowej. Wykaz jednostek, w których służyli żołnierze jest bardzo szeroki. Są wśród nich lotnicy brytyjskich Dywizjonów, m.in. 303 i 305.
Takie sformułowanie działa na mnie jak płachta na byka i jest niewytłumaczalne w żaden sposób. Brytyjski Dywizjon 303 to taka sama bezsensowna zbitka słów jak „polskie obozy koncentracyjne”. Skądinąd szlachetna akcja poszukiwania rodzin żołnierzy poległych w II wojnie światowej, po których pozostały depozyty, przekazane przez Brytyjczyków w latach 2002–2003 do Polski została rozpropagowana w sposób równie bezsensowny. Wszystkie informacje prasowe związane z tą akcją prezentują Bardzo Ważnych Urzędników opowiadających o szlachetności idei i genialnym pomyśle Wojskowego Biura Historycznego i Archiwum Akt Nowych. Zaprezentowano wideoklip, na który wydano zapewne jakieś kilkanaście tysięcy złotych, lecz ze świecą szukać ogólnie dostępnej informacji podstawowej – gdzie i w jaki sposób można zapoznać się z tym zbiorem. Zamiast tracić czas na poszukiwania ułatwię wam zadanie – http://aan.gov.pl/depozyty/
To już nie jest kult historii tylko kult polityki historycznej a z polityką jak zwykle wiążą się pieniądze. Niestety w wielu przypadkach tylko pieniądze wydawane na już upamiętnione wydarzenia lub na rocznice rocznic, miesięcznice miesięcznic i tygodnice tygodnic. Nadjeżdżający walec rocznicowy w 100-lecie odzyskania niepodległości znów przyniesie nam wiele tablic, pomników, obelisków i innych form upamiętniania, na tle których błyszczeć będą wygarniturowani politycy, co to rzucili ku uciesze gawiedzi kilka groszy na organizację imprezy. W cieniu tych wydarzeń pozostaną badacze historii lokalnych i rodzinnych, którzy swą mozolną pracą poszerzają naszą wiedzę, czasem podejmując sprawy trudne i kontrowersyjne. Mało kto w imię ich zasług zakrzyknie „Cześć i chwała bohaterom”, prędzej doczekają się narodowo-świątecznych życzeń w stylu „Śmierć wrogom ojczyzny!”

Ten oraz inne materiały dotycz±ce lotniczej historii można znaleĽć w bież±cym numerze "Gapy"